Mieszkańcy Kraśnika przyjęli mnie niezwykle ciepło! Przeprowadziliśmy wiele interesujących rozmów. Gdy pytałam o lokalne problemy, najczęściej pojawiały się dwie kwestie – planowana budowa spalarni śmieci oraz rabunkowa wycinka lasu ochronnego otaczającego miasto. Zadeklarowałam wsparcie w obu sprawach.
W rozwiniętej Europie oraz USA spalarnie są stopniowo zamykane (w Stanach Zjednoczonych nie powstała nowa spalarnia śmieci od 1998 roku).
Spalanie nie przybliża nas do gospodarki o obiegu zamkniętym, opierającej się na ponownym użyciu, naprawie oraz recyklingu materiałów i produktów jak najdłużej
. Dzięki temu wydłużamy cykl życia produktów.
W Kraśniku omawialiśmy wartość lasów, które dostarczają ludziom niezastąpione usługi ekosystemowe. W obliczu nasilającego się kryzysu klimatycznego, lasy są bezcenne, dlatego powinniśmy robić absolutnie wszystko, aby je chronić.
Dlatego tak cieszy mnie rosnąca świadomość ekologiczna mieszkańców Kraśnika. Kraśnik powinien pozostać piękny i zielony!
